Każdy, kto śledzi tematykę związaną z wyłudzeniami VAT-u, zna zapewne skrót KAS: Krajowa Administracja Skarbowa, przedstawiana przez media jako bohaterowie walki z VAT-owcami, demaskujący milionowe wałki na podatkach, przeprowadzający brawurowe akcje itd.

Zgodnie z ustawą, KAS posiada terenowe piony kontroli i zwalczania przestępczości ekonomicznej i czy rzeczywiście są to tacy Top Gun wśród śledczych zajmujących się sprawami gospodarczymi…? No więc właśnie nie do końca, jak zresztą twierdzą niektóre osoby… zatrudnione w tej formacji (bo to od nich pochodzą te info). Więc KAS na ogół nie przeprowadza spektakularnych akcji, nie urządza sam zasadzek, nie prowadzi zaawansowanego rozpoznania operacyjnego, nie pozyskuje informatorów, a w każdym razie na pewno nie robi tego na tak szeroką skalę, jak można by sądzić w oparciu o informacje medialne. Tymi wszystkimi rzeczami związanymi z pracą operacyjną zajmują się głównie policjanci z wydziałów d.s. zwalczania przestępczości gospodarczej oraz funkcjonariusze CBŚP. To oni są cichymi bohaterami, którzy stoją częstokroć za wykryciem kolejnej medialnej afery.

A KAS? Cóż, nie można powiedzieć, że nic nie robią i nie starają się niczego nauczyć – tyle, że nie są to rasowi śledczy, a w zdecydowanej większości ludzie o tzw. mentalności urzędników, czyli z fokusem na czynności typowo administracyjne oraz bezpieczną przeciętność. I teraz owszem, są przeprowadzane szkolenia, na których „kasiarze” uczą się metod walki z VAT-owcami, ale często takie zajęcia są przeprowadzane nie przez te osoby, przez który prowadzone być powinny, a przez ludzi, którzy mają więcej wspólnego z teorią, niż z praktyką. Skutek jest taki, że dostarczona w taki sposób wiedza nie przekłada się w przełomowy sposób na podwyższenie praktycznych zdolności operacyjnych funkcjonariuszy KAS. Dodatkowo jeszcze nawet przeszkoleni „kasiarze” prowadzą terenowe działania operacyjne na tyle rzadko, że zapominają to, czego się nauczyli na szkoleniach – to ciągła praktyka czyni bowiem mistrza.

Ale to wszystko nic! Ważne, że w mediach co rusz przedstawia się kolejny wielki sukces Krajowej Administracji Skarbowej i splendor oraz fejm się zgadzają, choćby nawet ktoś inny był głównym rozgrywającym. Takie już mamy czasy, że za najlepszego jest uważany ten, o kim najwięcej się mówi, a nie ten, który robi najtrudniejszą robotę.

Kategorie: Bez kategorii